PtMar13

Węgiel w odwrocie. Ubezpieczyciele i inwestorzy wycofują się z toksycznego interesu!

Najwięksi światowi ubezpieczyciele i inwestorzy wycofują się z przemysłu węglowego, pod wpływem zmniejszającego się popytu i presji ze strony działaczy na rzecz klimatu. Ograniczenie inwestycji jest dla nich opłacalne, ponieważ zmniejsza ryzyko związane ze zobowiązaniami wynikającymi ze zmian klimatycznych. Jednocześnie obniża niebezpieczeństwo utraty wartości ich aktywów, w miarę przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną. Jeśli dodamy do tego rosnącą konkurencyjność paliw odnawialnych, możemy mieć nadzieję, że toksyczny interes stanie się niedługo pieśnią przeszłości. 

Energia węglowa nie tylko niszczy środowisko, przestaje też być opłacalna finansowo i konkurencyjna wobec energii jądrowej, pochodzącej z gazu ziemnego, czy źródeł odnawialnych. Kopalnie węgla i elektrownie przestają być rentowne i prawdopodobnie nie zwrócą już kosztów zainwestowanych w rozwój. Ryzyko ich ubezpieczania i reasekuracji staje się zbyt wysokie. 

Spalanie węgla na świecie ciągle spada. W 2019 roku zmniejszyło się o kolejne 3%.Ten trend raczej się nie zmieni. Liczba rozpoczętych budów nowych elektrowni węglowych spadła w latach 2015-2018 o 84 procent.

– Konieczność odejścia od węgla jest oczywista. Węgiel jest najbrudniejszym paliwem. Podczas spalania wytwarza około dwa razy więcej CO2 na jednostkę produkowanej energii elektrycznej niż gaz ziemny. Obecnie odpowiada za około 30 procent globalnej emisji CO2 związanej z energią –  pisze Fred Pearce w artykule As Investors and Insurers Back Away, the Economics of Coal Turn Toxic opublikowanym przez Yale Environment 360.

Inwestorzy i ubezpieczyciele nie podejmą ryzyka 

W ostatnich latach inwestorzy spotykają się z rosnącą presją ze strony działaczy na rzecz klimatu, którzy twierdzą, że wstrzymanie finansowania przemysłu węglowego, to najlepszy sposób na przyspieszenie odejścia od energetyki węglowej. Sprzeciwianie się tym naciskom przestaje mieć dla gigantów finansowych sens. Rosnące ryzyko związane z coraz wyższymi kosztami emisji CO2 narzuconymi przez organy regulacyjne, sprawia, że bardziej opłaca im się odwrócić w stronę czystszej i tańszej energii. Nie bez znaczenia są tu także kwestie wizerunkowe.

Ubezpieczyciele także obawiają się o rentowność spółek węglowych. Dodatkowo ich obawy budzi rosnące ryzyko związane z konsekwencjami klęsk klimatycznych, które dotyczy większości ubezpieczanych przez nich firm. W samym tylko 2017 roku w związku z klęskami spowodowanymi zjawiskami pogodowymi wypłacono odszkodowania wynoszące 132 miliardy dolarów. 

– Jako jeden z wiodących światowych ubezpieczycieli mamy informacje z pierwszej ręki  o katastrofalnych skutkach klęsk żywiołowych dla ludzi i społeczeństw. Dlatego przyspieszamy działania mające na celu zmniejszenie zagrożenia związanego z klimatem poprzez wprowadzanie zmian w zachowaniu firm i ludzi oraz wspieranie najbardziej poszkodowanych. Jest to po prostu właściwe postępowanie –  powiedział w czerwcu dyrektor generalny Zurich Insurance Group Mario Greco. 

Ogółem 35 ubezpieczycieli z aktywami o wartości ponad 9 bilionów dolarów podjęło już decyzję lub planuje działania ograniczające inwestycje w sektor węglowy, wycofując z projektów związanych z węglem akcje i obligacje warte około 20 miliardów dolarów –  wynika z raportu UfriendCoal. 

Europejscy ubezpieczyciele na czele dobrych zmian

Europejskie firmy ubezpieczeniowe coraz częściej wycofują się z przemysłu węglowego. Na czele dobrych zmian stoją m.in. francuska Axa, brytyjska Aviva, niemiecki Allianz i szwajcarski Zurich Insurance. Większość z nich deklaruje, że przestanie ubezpieczać spółki, które więcej niż 30 procent swoich dochodów uzyskują z wydobycia lub spalania węgla. Axa obiecuje natomiast, że 2040 roku wycofa się całkowicie z toksycznego interesu (do 2030 roku w krajach rozwiniętych).

– Nie mamy wyboru. Świat z temperaturą wyższą o 2°C pewnie da się ubezpieczać, jednak przy ociepleniu o 4°C będzie to już niemożliwe –  mówił w 2015 roku, ówczesny prezes Axa Henri de Castries.

Obok ubezpieczycieli politykę ograniczającą zaangażowanie w sektor węglowy ogłaszają firmy reasekuracyjne (towarzystwa pełniące funkcję ubezpieczyciela ubezpieczycieli). Dwaj najwięksi na świecie gracze: Swiss Re i Munich Re od 2018 roku zaczęli rezygnować z reasekuracji kopalń, elektrowni i firm, których działalność w ponad 30% związana jest z węglem. Obecnie prawie połowa światowej branży reasekuracyjnej ogranicza usługi dla sektora węglowego.

Trump nie uratuje węgla 

Odwrót od brudnej energii coraz wyraźniej widać w Stanach Zjednoczonych. Pomimo obietnic Donalda Trumpa o renesansie węgla, konsumpcja paliw kopalnych w amerykańskiej elektroenergetyce jest najniższa od lat. Tego trendu nie zmieniło ani odrzucenie przez Trumpa Porozumienia Paryskiego, ani wycofanie się z amerykańskich regulacji stawiających na czystą energetykę. Dwanaście lat temu 45 procent amerykańskiej energii elektrycznej pochodziło z węgla. Dziś jego udział wynosi 24 procent i cały czas spada.

Odkąd Trump zagościł w Białym Domu, 390 000 megawatów pochodzących z elektrowni węglowych przestało zasilać amerykańską gospodarkę. Nie została też otwarta żadna nowa elektrownia. Kolejne firmy wydobywcze ogłaszają upadłość. W samym 2019 roku było ich osiem, a wśród nich węglowy gigant, prywatna firma Murray Energy, należąca do Roberta Murraya, sponsora Trumpa.

Również amerykańscy ubezpieczyciele, tacy jak Chubb i Axis Capital,  podążając w ślad za europejskim,i rezygnują z ubezpieczeń na budowę nowych elektrowni i kopalni węgla. 

W Azji węglowy entuzjazm maleje

Szybko rozwijające się państwa azjatyckie, taki jak Chiny, Indie, Indonezja i Malezja wciąż budują nowe elektrownie węglowe. Ale nawet tam węglowy entuzjazm powoli maleje. 

W ubiegłym roku Chiny zajęły niechlubne pierwsze miejsce w produkcji energii z węgla, produkując jej prawie dwa razy więcej niż cała reszta świata. Jednak udział węgla w wytwarzaniu energii w Chinach spada, a coraz większe znaczenie mają źródła odnawialne,  energia jądrowa i gaz. W ostatnich tygodniach, kiedy koronawirus zatrzymał chińską gospodarkę, najpierw elektrownie węglowe zostały wyłączone z sieci, a spalanie węgla w tym czasie było trzy razy niższe niż w poprzednich czterech latach – pisze Fred Pearce.

Polska w ogonie Europy 

– Nawet w Polsce, która wciąż pozyskuje 80% energii elektrycznej z węgla, zakłady energetyczne zrezygnowały z budowy nowego bloku węglowego Ostrołęka C, ze względu na ryzyko finansowe – zauważa Pearce.

Niestety, wbrew trendom światowym, Grupa PZU (PZU SA i TUW PZUW) wciąż ubezpiecza funkcjonujące kopalnie i elektrownie węglowe, a także nowe inwestycje generujące dodatkowe emisje szkodliwych dla zdrowia zanieczyszczeń, zagrażając jednocześnie realizacji międzynarodowych celów klimatycznych określonych w Porozumieniu Paryskim z 2015 roku. 

 

Tekst powstał na podstawie artykułu As Investors and Insurers Back Away, the Economics of Coal Turn Toxic, Fred Pearce, Yale Environment 360.

Źródło:

  1. https://e360.yale.edu/features/as-investors-and-insurers-back-away-the-economics-of-coal-turn-toxic
Początek strony