PtLut14

Ostrołęka C od ponad dwóch lat nie jest w stanie pozyskać finansowania

Ostrołęka C od ponad dwóch lat nie jest w stanie pozyskać finansowania

 

 Wydawać by się mogło, że skoro w projekt zaangażowane są dwie spółki kontrolowane przez Skarb Państwa (Enea i Energa) i jest wola polityczna, wybudowanie projektu obiecuje się w kampanii wyborczej, a dodatkowo dzięki intensywnym zabiegom rządu udaje się wynegocjować możliwość wygrania przez elektrownię 15-letniego kontraktu mocowego, to z jego realizacją nie będzie problemów. Jednakże Ostrołęka C jest doskonałym przykładem tego, jak bardzo zmieniło się nastawienie rynków finansowych do nowych elektrowni i kopalni węglowych i swoistym memento mori dla dużo droższej inwestycji jaką jest planowana przez PGE odkrywka Złoczew. 

 Do tej pory na finansowanie Ostrołęki C nie zgodził się żaden bank. Bank Santander Polska, japoński MUFG, la Caixa oraz PKO BP udzieliły co prawda pożyczki ESG we wrześniu 2019 roku Enerdze, ale skonstruowana jest ona tak, że im więcej środków przeznaczy Energa na Ostrołękę C tym droższe będzie oprocentowanie kredytu. Także każdy dodatkowy milion złotych wydawany przez Energę na budowę Ostrołęki C nie tylko sprawia, że rośnie wysokość środków, które najprawdopodobniej trzeba będzie odpisać, ale też koszty obsługi zadłużenia Energii rosną. Co więcej spółka ma do 18.03.2020 roku wykupić euroobligacje warte 500 mln euro, więc wydatków w najbliższym czasie jej nie brakuje.  A inwestycje w dystrybucję, sprzedaż oraz odnawialne źródła energii trzeba podejmować, bo inaczej spółka przegapi szansę na transformację energetyczną. Bez Ostrołęki C Energa jest na najlepszej pozycji startowej by być najbardziej niskoemisyjną spółką elektroenergetyczną z tych kontrolowanych przez Skarb Państwa. 

 Z finansowaniem Ostrołęki C jako elektrowni węglowej będzie z dnia na dzień coraz trudniej. Liczba instytucji finansowych eliminujących możliwość pożyczek projektowych dla inwestycji węglowych rośnie z miesiąca na miesiąc, stając się coraz większym problemem także dla spółek zaangażowanych w ich budowę. Co więcej lawinowo narasta też liczba największych towarzystw ubezpieczeniowych i reasekuracyjnych na świecie, które eliminują możliwość ubezpieczania nowych elektrowni i kopalni węglowych oraz, co dużo ważniejsze dla Ostrołęki C, możliwość reasekuracji budowy takich projektów. Jest to niewątpliwe wyzwanie dla PZU, które poprzez swoje Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, ubezpiecza budowę elektrowni Ostrołęka C oraz w coraz większym stopniu koncentruje ryzyko związane z ubezpieczeniem działalności pracujących w Polsce elektrowni i kopalni węglowych. PZU do tej pory nie posiada żadnych kryteriów ograniczających zaangażowanie, tej największej w Europie Środowej grupy kapitałowej, w inwestycje w sektor węglowy oraz ubezpieczanie go. Grozi to np. politycznymi naciskami na spółkę by wzięła na siebie ubezpieczanie ryzyka równie problematycznej pod wieloma względami inwestycji co budowa Ostrołęki C - odkrywki Złoczew. Pozostali akcjonariusze PZU powinni wyciągnąć lekcje z politycznej opery mydlanej jaką stanowi budowa Ostrołęki C i zabiegać o ograniczenie ryzyka zaangażowania finansowego PZU w równie ryzykowne projekty. 

Początek strony