Czmarca16

Brak zgody na Odkrywkę Ościsłowo – inwestor reaguje fałszując rzeczywistość

Rozczarowanie inwestora, giełdowej spółki ZE PAK S. A., odmowną decyzją Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu w sprawie budowy nowej kopalni odkrywkowej na złożu „Ościsłowo” znalazło swój wyraz w podaniu do wiadomości publicznej nieprawdziwych informacji na temat liczby miejsc pracy, które są zagrożone w przypadku kiedy nie dojdzie do budowy odkrywki oraz w drastycznym umniejszaniu skali kosztów zdrowotnych, społecznych, ekonomicznych i kulturowych planowanej kopalni węgla brunatnego.

 

Według wygłoszonej na gorąco, tuż po publikacji decyzji RDOŚ, wypowiedzi Przewodniczącego Rady Pracowników PAK KWB Konin, Andrzeja Mazura – w wyniku nieudzielenia pozwolenia na powstanie Odkrywki Ościsłowo zagrożonych jest rzekomo 7 tysięcy miejsc pracy oraz 2506 MW energii, którymi obecnie dysponuje ZE PAK. Jest to oczywista nieprawda – w swoim Raporcie o oddziaływaniu na środowisko Odkrywki Ościsłowo sam inwestor zawarł informację o zaledwie 850 osobach, które znajdą tam zatrudnienie! Dalsza analiza danych na temat zamykanych w ramach KWB Konin kopalni jasno wskazuje, że wspomniane miejsca pracy jedynie podtrzymałyby obecny stan zatrudnienia i w żadnym wypadku nie oznaczają stworzenia nowych stanowisk. Ponadto zachowanie tych 850 miejsc pracy przez zaledwie 9 do 12 lat (czas eksploatacji odkrywki) wiązałoby się z wysiedleniem 568 osób i utratą ich obecnie istniejących miejsc pracy na zawsze.

ZE PAK po prostu kłamie – komentuje Kuba Gogolewski z Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE” – Po pierwsze nie jest to jedyna prywatna inwestycja w obszarze górnictwa, o które stara się podmiot prywatny. Wystarczy popatrzeć na częstotliwość komunikatów giełdowych australijskiej Prairie Mining planującej budowę kopalni Jan Karski na południu Polski. Po drugie jak wyjaśniono obszernie w raporcie „ZE PAK czy rzepak” z września 2016 w chwili, kiedy doszłoby do uruchomienia odkrywki Ościsłowo wyczerpią się zasoby węgla w odkrywce Pątnów, zaś odkrywka Adamów wraz z Elektrownią Adamów zakończą pracę do początku 2018 roku. Sam inwestor informuje, że chodzi o zagwarantowanie pracy elektrowni Pątnów II oraz dwóch zmodernizowanych bloków w elektrowni Pątnów I. Oczekujemy, że inwestor zacznie mówić prawdę i przedstawi rzeczywistą liczbę miejsc pracy, jakie będą się wiązać z kontynuacją pracy bloków o mocy poniżej 1000 MW oraz ujawni skalę zwolnień do jakich będzie musiało dojść w wyniku zanikania pozostałych bloków oraz odkrywek. Raport

Według słów Przewodniczącego Mazura spór rozgrywa się jedynie pomiędzy kopalnią a tzw. „ekologami”. Wygłaszając tezę „nie oddamy odkrywki Ościsłowo ekologom” całkowicie pomija on szczególnie istotne zagrożenia zdrowotne, ekonomiczne, społeczne i kulturowe jakie niesie ze sobą powstanie odkrywki Ościsłowo, a które od lat podnoszą społeczności gmin zagrożonych odkrywkami oraz dotkniętych skutkami działania już istniejących.
Społeczności lokalne trudno obarczyć łatką „ekologów” – takie wypowiedzi wskazują na zupełny brak szacunku pracowników kopalni dla mieszkańców regionu nie będących jej zwolennikami. Do konsekwencji, które równie trudno uznać za ekologiczne, należą min. miliardowe koszty finansowych strat w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym. Wynoszą one od 2,63 mld zł do najbardziej realnych 4,22 mld zł w całym regionie. Porównanie zysków netto inwestora z kosztami zdrowotnymi funkcjonowania kopalni i elektrowni tej spółki (np. leczenie przewlekłego zapalenia oskrzeli u dorosłych, zapalenia oskrzeli u dzieci, koszty dni chorobowych i przedwczesnych zgonów) wskazują, że dotychczas każda złotówka zysku ZE PAK okupiona była w 2013 r. aż 25 złotówkami strat na poczet kosztów zdrowotnych innych podmiotów gospodarczych.

Inwestycja byłaby przeprowadzona wbrew woli społeczności lokalnej, spowodowałaby wysiedlenia i wywłaszczenia, zburzenie budynków i gospodarstw dziedziczonych od pokoleń i decydujących o tożsamości tysięcy osób w regionie. Ponadto nieuchronnie doprowadziłaby do zniszczenia unikatowego zabytku – liczących sobie 5,5 tysiąca lat kurhanów. Konsekwencjami planowanego przedsięwzięcia byłyby również gigantyczne uszczuplenie skromnych zasobów wód powierzchniowych i głębinowych, zniszczenie bioróżnorodności w regionie oraz pogłębienie szkód w krajach mniej rozwiniętych gospodarczo niż Polska w wyniku narastających z roku na rok gwałtownych zjawisk pogodowych, będących konsekwencją zmian klimatu, za które w dużym stopniu odpowiedzialne jest spalanie węgla.

Kontakt:

Jakub „Kuba” Gogolewski, Fundacja "RT-ON" Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

tel.+48 661863478

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Początek strony